W Soczi już szkolą wolontariuszy

2010-03-16

Zakończenie igrzysk w Vancouver to dla gospodarzy kolejnych - tych w Soczi - sygnał do zintensyfikowania przygotowań organizacyjnych. Ambicją Rosjan jest przeprowadzenie igrzysk "wzorowych pod każdym względem".

Za poważne przedsięwzięcie w przygotowaniach uznano szkolenie wolontariuszy. Jak obliczono - w roku 2014 będzie ich potrzeba ok. 35.000, a zadanie odpowiedniego ich przygotowania powierzono miejscowym uczelniom, i to kilku.

Sam Państwowy Uniwersytet Turystyki i Uzdrowisk nie dałby pewnie rady. Ponieważ w czasie igrzysk wolontariusze będą wykorzystywani do rozmaitych prac pomocniczych i będą pracować na styku organizatorzy - uczestnicy i goście imprezy, a nad Morze Czarne zjadą przecież ludzie z całego świata, za sprawę pierwszorzędnej wagi uznano edukację w zakresie języków obcych, dając zdecydowany priorytet angielskiemu. Przyjęto także - na pewno słusznie - że najlepsze efekty dadzą lekcje pobierane u "native speakers" - ludzi, dla których język ten jest językiem ojczystym. Takich właśnie lektorów zamierza się pozyskać już wkrótce do współpracy.

Inny problem, przed którym staną gospodarze to - jak podają sami przedstawiciele Uniwersytetu - zerwanie ze stereotypami i przyzwyczajeniami, jakie w trakcie edukacji nabyli dotychczasowi absolwenci rosyjskich szkół hotelarskich i gastronomicznych.

- Igrzyska wymagają czegoś zupełnie innego - twierdzą i zastanawiają się czy nie lepiej będzie pozyskać do współpracy ludzi zupełnie "świeżych", wręcz "surowych", nie skażonych złymi nawykami w obsłudze. Aby jednak szkolenie olimpijskich społeczników przebiegało sprawnie - niektóre uczelnie z Soczi już nawiązują robocze kontakty z podobnymi ośrodkami w innych regionach Rosji oraz za granicą, m.in. w USA.

www.olimpijski.pl/baś/soczi