Gdzie trenować do Igrzysk?

2010-03-17

Główny trener Brytyjskiej Federacji Lekkoatletycznej - Holender Charles van Commenee twardo obstaje przy poglądzie, że przed igrzyskami w Londynie zawodnicy tego kraju powinni trenować gdzieś poza Wyspami Brytyjskimi.

W ten sposób sam stawia się w opozycji do szefa komitetu organizacyjnego LOCOG sir Sebastiana Coe, który jest zdania, że lepsze będą przygotowania na „własnych śmieciach”. Holender powołuje się na opinie swych odpowiedników z Australii i Chin, argumentujących, że zdecydowanie korzystniejsze są zajęcia szkoleniowe prowadzone z dala od domu, gdzie nic i nikt (mówi się m.in. o wścibskich żurnalistach) nie przeszkadza w treningach. 

Przywołuje też doświadczenia brytyjskie sprzed poprzednich igrzysk - przed Sydney w roku 2000 lekkoatleci ćwiczyli na australijskim Gold Coast, a cztery lata później, przed igrzyskami w Atenach - na Cyprze. Przed Pekinem (2008) z kolei przedolimpijskie zgrupowanie zorganizowano w Macau. Van Commenee przypomina także, iż przed ubiegłorocznymi MŚ w Berlinie brytyjscy lekkoatleci swój obóz szkoleniowy zorganizowali w portugalskim Monte Gordo.

Zdaniem trenera decydujące znaczenie dla lokalizacji przedolimpijskiej bazy przygotowań powinny mieć takie elementy jak: dostępność obiektów sportowych i odnowy odpowiedniej klasy oraz gwarancja sprzyjającej treningom pogody. Przywołuje też przykłady innych dyscyplin (brytyjscy pływacy ponoć już upatrzyli sobie wymarzone miejsce gdzieś daleko od kraju) i ekip innych państw (lekkoatleci z USA i Jamajki zdecydowali się na treningi przed igrzyskami w Birmingham). Brytyjskie Stowarzyszenie Olimpijskie (BOA) tymczasem planuje zorganizowanie uniwersalnej, interdyscyplinarnej przedolimpijskiej bazy szkoleniowej na terenie… wojskowych koszar w oddalonym o 60 km od Londynu mieście Aldershot (którego partnerskim miastem jest m.in… nasz Sulechów).

www.olimpijski.pl/baś/bbcsport/guardian