Snowboardowe eksponaty Ligockich w Muzeum Olimpijskim

2010-08-18

Ogromny zaszczyt i wyróżnienie spotyka naszych polskich snowboardzistów Mateusza, Michała i Łukasza Ligockich, którzy w lutym br. roku uczestniczyli w XXI Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver.

Przypomnijmy, iż Mateusz reprezentował nasz kraj w konkurencji snowboardcross, Michał w half-pipe, zaś Łukasz (sędzia snowboardowy i delegat techniczny) był - z ramienia Ministerstwa Sportu i Turystyki - członkiem Polskiej Misji Olimpijskiej.

Łukasz Ligocki:
- 17 czerwca br. otrzymałem list ze szwajcarskiej Lozanny z prośbą przekazania pamiątek na rzecz tego słynnego Muzeum Olimpijskiego. Pismo jest tym cenniejsze, bowiem podpisał je sam Prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Jacquess Rogge oraz przewodniczący Komisji Zawodniczej MKOl świetny do niedawna sprinter - Frank Fredericks. Nie od dziś wiemy, że jednym z celów Muzeum Olimpijskiego jest zachowanie wyjątkowych eksponatów, które pozwalają zachowują niepowtarzalny klimat i emocje związane z igrzyskami.

Michał Ligocki:
- Jako sportowiec już od najmłodszych lat marzyłem, aby wziąć udział w szlachetnej rywalizacji podczas Igrzysk Olimpijskich. Udało mi się to dwukrotnie - startowałem wszak w Turynie w 2006 roku i Vancouver w 2010. Nigdy jednak nie marzyłem o tym, że mój ślad w postaci przekazanych pamiątek, kiedykolwiek znajdzie się w tak ważnym i  prestiżowym miejscu. Cieszę się z tak wielkiego wyróżnienia.

Mateusz Ligocki:
- Jesteśmy niesłychanie dumni z tego, co nas spotykało. Zostaliśmy docenieni i wyróżnieni przez najwyższe światowe władze ruchu olimpijskiego. To niewątpliwie motywuje i daje potężnego „kopa” do dalszej pracy, startów w zawodach i osiągania jak najlepszych rezultatów zarówno na arenie krajowej jak i międzynarodowej. Tak podniosła chwila zdarza się tylko nielicznym. Dlatego też postanowiliśmy przekazać na rzecz Muzeum w Lozannie nasze najcenniejsze, unikatowe i jedyne w swoim rodzaju elementy wyposażenia i sprzęt, w którym trenowaliśmy i startowaliśmy na XXI Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver. To nasze deski, wiązania, buty snowboardowe, kaski, gogle, rękawiczki, odzież startowa i oficjalna narodowa. Nie zapominamy również o akredytacjach olimpijskich, numerach startowych, kilku zdjęciach czy polskiej fladze i szaliku, które non-stop towarzyszyły naszym rodzicom - Katarzynie i Tadeuszowi podczas kibicowania w Kanadzie.

Warto zaznaczyć, że na tym samym sprzęcie snowboardowym, startując niespełna 2 tygodnie po ceremonii zakończenia Igrzysk w Vancouver, Michał osiągnął życiowy sukces, zwyciężając w Pucharze Świata we włoskim Valmalenco, Mateusz natomiast po raz 6 w karierze zdobył podium Pucharu Świata zajmując 3cie miejsce również w Valmalenco.

Łukasz Ligocki:
- Jesteśmy pewni, ze przekazane i podpisane przez nas pamiątki na rzecz Muzeum Olimpijskiego w Lozannie sprawią, iż najwspanialsze dla nas momenty sportowe nigdy nie zostaną zapomniane. Pamiątki te będą również służyły jako istotny element w edukacji młodych ludzi, o czym pisze w liście Prezydent MKOl - Jacquess Rogge.

Michał Ligocki:
- To bardzo cenne dla nas rzeczy, ale darując je Muzeum Olimpijskiemu w Lozannie wiem, że pamięć o nas braciach Ligockich, polskich snowboardzistach pozostanie nieśmiertelna.

Mateusz Ligocki:
- Powierzając nasz sprzęt snowboardowy na rzecz Muzeum Olimpijskiego w Lozannie, mamy nadzieje, że wprowadzimy wszystkich zwiedzających w momenty niezwykłych sportowych emocji, a magia Igrzysk zagości w życiu każdego.

W wyjeździe do Lozanny braci Ligockich pomaga Polski Komitet Olimpijski oraz jeden z jego sponsorów - firma odzieżowa 4F Sport Performance. Delegacja składająca się z Mateusza, Michała i Łukasza Ligockich, oraz przedstawiciela firmy "4F" wyrusza do Lozanny 19 tego sierpnia. Dzień później nastąpi uroczyste przekazanie pamiątek przedstawicielom Muzeum Olimpijskiego.

Do tej pory swoje eksponaty złożyli tam trzej polscy olimpijczycy: Robert Korzeniowski (Sydney 2000), Adam Małysz (Salt Lake City 2002) i Tomasz Mendelski (Ateny 2004).

Fot. Archiwum rodzinne rodziny Ligockich