Lista sponsorów
Rosjanie stawiają na skoki
2010-09-02
O sukcesach rosyjskich skoczków narciarskich słychać ledwie od czasu do czasu, i to głównie za sprawą Dmitrija Wasiliewa, sięgającego czasem po niezłe lokaty w konkursach Pucharu Świata.
A przecież aspiracje - dowodzonej przez niemieckiego szkoleniowca Wolfganga Steierta - ekipy sięgają zdecydowanie wyżej. Zwłaszcza w perspektywie najbliższych zimowych igrzysk, mających przecież w roku 2014 odbyć się na rosyjskiej ziemi.
Hasło "Soczi" mobilizuje także to środowisko i… władze sportowe, które nareszcie postanowiły zapewnić skoczkom odpowiednie warunki treningowe. Dotąd brakowało im odpowiedniej klasy obiektów, na których mogliby trenować i startować. A więc - przy okazji zbliżających się igrzysk postanowiono takowe stworzyć. Na razie słychać o czterech ośrodkach skokowych.
Na terenie samej Moskwy, w Parku Łużnickim planuje się zmodernizować i powiększyć istniejącą 75-metrową skocznię, ale i nawet bez tego (bo miejsca wokół nie staje) uda się na niej - po drobnych poprawkach technicznych - zorganizować Puchar Kontynentalny dla pań lub męski Puchar FIS.
Znacznie większy kompleks skoczni powstaje za to w 150-tysięcznym mieście Czajkowski na Uralu. Docelowo ma się on składać z eleganckiego hotelu i 5 skoczni, z których największa ma pozwalać na skoki o długości sięgającej 140 m.
W Niżnym Tagile (375.000 mieszkańców) koło Jekaterinburga już od ponad dwóch lat jest realizowany najbardziej zaawansowany projekt zespołu czterech różnej wielkości skoczni - ma być gotowy w połowie przyszłego roku, a podobne rozmiary ma mieć obiekt planowany dopiero (ale budowa ruszy jeszcze w br.) w Nowgorodzie nad Wołgą. Nie trzeba dodawać, że z tego inwestycyjnego boomu ogromnie zadowoleni są nie tylko trener Steiert i Wasiliew, ale i koledzy tego ostatniego - Karelin, Rosliakow, Korniłow i inni.
www.olimpijski.pl/baś/fis



