Medalista olimpijski w Inowrocławiu

2011-11-21

15 listopada br. w Inowrocławiu gościł Marian Sypniewski z Polskiego Komitetu Olimpijskiego - dwukrotny medalista olimpijski we florecie z Moskwy i Barcelony. Jego wizyta wiązała się z faktem przyznania Inowrocławiowi roli gospodarza organizowanego w przyszłym roku XIV Sejmiku Klubów Olimpijczyka, Rad Olimpijskich i szkół noszących imię Polskich Olimpijczyków.

Stąd spotkanie naszego gościa z Prezydentem Miasta - Ryszardem Brejzą. Wiadomo już, że tematem wiodącym Sejmiku 2012 będzie "Wykorzystanie wizerunku olimpijczyków w promocji miasta". Rozmowa miała charakter organizacyjny. Gość ze stolicy zapewniał, że wśród wielu znamienitych gości na czele z prezesem PKOl Andrzejem Kraśnickim pojawią się w Inowrocławiu medaliści olimpijscy, a - jeżeli szczęście dopisze - to również z igrzysk w Londynie.

Kolejnym punktem w programie pobytu M. Sypniewskiego była jego wizyta w Klubie Olimpijczyka "Paragraf", działającym przy miejscowym Areszcie. Tam - już po raz kolejny - zaprosili go sami osadzeni. Pierwsza wizyta p. Mariana miała miejsce jeszcze w 1996 r.

Sportowiec jest ogromnie zasłużoną osobą dla naszego środowiska. Na potwierdzenie tego - Marian Sypniewski 10 listopada 2010 r. w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej w Warszawie na wniosek Dyrektora Aresztu, z rąk Sekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości - Stanisława Chmielewskiego, w obecności Dyrektora Generalnego SW - Jacka Włodarskiego, otrzymał odznakę "Za zasługi w pracy penitencjarnej".

Tegoroczne spotkanie zainteresowało dużą liczbę skazanych. Dowiedzieli się między innymi czym różnią się takie konkurencje szermiercze jak: floret, szpada czy szabla. Sportowiec podkreślił przy okazji, że uprawianiu sportu zawdzięcza wszystko co w życiu osiągnął. Jego całe życie do dziś jest ściśle związane ze sportem. Z dużym sentymentem wspominał występy na igrzyskach olimpijskich. Do dziś trudno mu się pogodzić z faktem, iż nie mógł walczyć o medal na IO w Los Angeles, a to z uwagi na bojkot tych igrzysk przez ówczesne władze.

Zgromadzeni z zaciekawieniem słuchali relacji sportowca dotyczących egzotycznych krajów, w których przebywał, szczególnie zaś - jego  doświadczeń kulinarnych. Podczas swojej bogatej kariery M. Sypniewski zwiedził niemal cały świat. Nie był tylko na biegunach, ponieważ jak stwierdził nie są tam (jeszcze…) rozgrywane zawody sportowe.

Pan Marian przyznał, że jedną z najważniejszych cech, jaką powinien posiadać florecista, jest refleks. Gość przeprowadził konkurs, w którym skazani próbowali (niestety, z marnym skutkiem) złapać dwoma palcami banknot 20-złotowy. Konkurs wzbudził jednak wśród uczestników spotkania dużo emocji.

Olimpijczyk przyznał, że jego pasją jest łowiectwo, której poświęca każdą wolną chwilę. Obecnie pan Marian obok działalności w Komitecie jest sędzią międzynarodowym. W przeszłości sędziował między innymi walki podczas igrzysk w Sydney w r. 2000.

Na zakończenie spotkania - po złożeniu podpisu na fladze olimpijskiej - gość otrzymał na pamiątkę obraz przedstawiający jeden z charakterystycznych zabytków jego rodzinnego miasta - Bydgoszczy. Skazani mieli również możliwość wymiany poglądów oraz wykonania pamiątkowych fotografii.

Tekst: kpt. Mariusz Budny
Zdjęcia: por. Arnold Stankiewicz